ładowanie

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

O Tadeuszu Kantorze, Cricotece i ekspozycji Biel kolorem śniegu

Biel kolorem śniegu. Tadeusz Kantor i Artyści z kręgu Cricot 2. Rzym 1979

O Tadeuszu Kantorze, Cricotece i ekspozycji Biel kolorem śniegu

Wystawa jako medium między teraźniejszością a przeszłością. Niedawno zakończoną już wystawą Cricoteka przypomniała pokaz prac Tadeusza Kantora i artystów z kręgu Cricot 2, prezentowany na ekspozycji Awangarda polska 1910-1978 w Palazzo delle Esposizioni w Rzymie.

Biel kolorem śniegu
Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka, Kraków
4 marca–11 czerwca 2017
kuratorka: Małgorzata Paluch-Cybulska

 

Wystawy stanowią pewnego rodzaju medium łączące nas z przeszłością. Interakcja, w jaką wchodzą z naszą percepcją, pozwala dostrzec to, co nienamacalne, ulotne, nakierowując nasze doświadczenie często na indywidualne wniknięcie w historię. Jeśli chodzi o nasze postrzeganie przeszłości, to właśnie wyobraźnia i wzrok stały się najważniejszymi drogowskazami umożliwiającymi przedarcie się przez zasłonę czasu. Obrazy, zdarzenia, które staramy się odkryć, często są umieszczone w określonym momencie i czasie, rozpięte między nieustannym powtarzaniem a trwaniem, prawdą a fikcją, przez co stanowią element niezbędny do budowania narzędzi pozwalających objąć to, co niedostępne. W tym kontekście proces budowania wystawy charakteryzuje się wysoką złożonością. W jej ramach dzieło sztuki, obiekt, materiał archiwalny, postać samego artysty przez swój niejednorodny charakter, może być traktowane jako materiał źródłowy lub niezbędny punkt odniesienia. Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że kurator ma w sobie coś z wróżbity, wieszcza, który na podstawie strzępków i fragmentów buduje współczesne wyobrażenie przeszłości na podstawie czegoś płynnego, wymagającego wizji, transu, rytuałów. Budowana w ten sposób wystawa charakteryzuje się z jednej strony silnym piętnem przeszłości, a z drugiej wręcz niesamowitą potrzebą przekroczenia niemożliwego. Wszystko to może ukazać, że określone postaci, zdarzenia, fakty, wyobrażenia w przestrzeni wystawy nabierają charakteru elipsy, zmieniającego się wciąż i wciąż, i zagarniając przy okazji wszystko to, co przyklei się do jej trybików.

W tego rodzaju tematach często pojawia się postać Tadeusza Kantora, którego zarówno twórczość, postawa, jak i sama osobowość znajdowała się na przecięciu granicy „teraz” i „było”, historii i jej rozbicia, rzucając wyzwanie wszystkim tym, którzy chcieli go jakoś zaszufladkować. Istotnie Kantor już za życia powtarzał, że najważniejsze dla artysty jest 50 lat po jego śmierci. Teraźniejszość i przeszłość miała zbudować przyszłość. Prezentowana w krakowskiej Cricotece wystawa Biel kolorem śniegu przypomina trochę wyprawę do przeszłości, ale na całe szczęście nie stara się ślepo za nią podążać.

Zanim doszło w 1979 roku do rzymskiej wystawy Tadeusza Kantora i artystów związanych z Teatrem Cricot 2, grupa w 1969 roku wyjechała ze spektaklem Kurka wodna na tournée po Włoszech. Dała występy w Modenie, Bolonii i w samym Rzymie. Rok wcześniej Tadeusz Kantor poznał w Jugosławii Achillego Perilliego. Wtedy intelektualna wspólnota przemieniła się w przyjaźń. I to właśnie dzięki Perilliemu Kantor i Teatr Cricot 2 osiągnął sukces we Włoszech, a później na świecie. Jego pokłosiem była wspomniana już wystawa w Rzymie. Le opere di Tadeusz Kantor. I pittori di Cricot 2. Il teatro Cricot 2 [Dzieła Tadeusza Kantora. Malarze Cricot 2. Teatr Cricot 2], na której prezentowano nie tylko dorobek samego Kantora, ale także Marii Jaremy, Marii Stangret-Kantor, Zbigniewa Gostomskiego, Kazimierza Mikulskiego, Andrzeja Wełmińskiego i Romana Siwulaka. Dla pełniących wówczas rolę komisarzy wystawy Konstantego Węgrzyna i Achillego Perilliego była to doskonała okazja do włączenia Kantora i artystów Cricot 2 w poczet najwybitniejszych artystów polskiej awangardy. Szczęśliwy traf chciał, że w tym roku przypada stulecie awangardy w Polsce i mija niecałe 40 lat od włoskiego pokazu Cricot 2. Dodatkowo w archiwum Perilliego znalazła się nieznana dotąd dokumentacja planów wystawy… Przypadek rządzi sztuką?

[...]

Marta Kudelska

Cały artykuł dostępny jest w 17 numerze Magazynu „Szum”: http://magazynszum.pl/magazyn/szum-172017

Powrót