ładowanie

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Trzynaście sztuk awangardowych

fot. Bartosz Cygan

Trzynaście sztuk awangardowych

Spektakl w reżyserii Romana Siwulaka inspirowany krótkimi utworami dramatycznymi Kenetha Kocha stawia pytania o istotę awangardy i jej kryteria.

Kiedy w 1970 roku znalazłem się w Teatrze Cricot 2 Tadeusza Kantora, w kręgu Grupy Krakowskiej i Galerii Foksal, sztuka awangardowa była tematem większości rozmów. Słowo „awangarda” towarzyszyło manifestacjom, wystawom, spektaklom, pojawiało się w pismach i wypowiedziach. Stało się hasłem wywoławczym, słowem kluczem oddzielającym nas od sztuki konwencjonalnej, instytucjonalnej i akademickiej. Awangarda była koniecznością i jedyną możliwą formą istnienia. Zaklęciem, które porządkowało nasz świat. Poza awangardą nie istniało nic. Liczyły się wyłącznie bezkompromisowość, radykalizm, burzenie malarstwa i teatru konwencjonalnego, opór, walka oraz egzystencja na marginesie, poza głównymi nurtami, poza instytucjami kultury.

Brzmiało to bardzo atrakcyjnie i dawało nadzieję na przyszłość. Jak miałaby ona wyglądać – nie mieliśmy pojęcia. Z upływem lat okazało się, że entuzjastów takich jak my było wielu, i wciąż przybywało. Choć awangarda z definicji jest zjawiskiem powiązanym z grupą nielicznych – „straż przednia” to przecież zaledwie niewielki oddział żołnierzy – wszyscy chcieli być awangardowi. Zaczęło się robić ciasno i nieznośnie. Pojęcie straciło na sile, utraciło magiczną moc zaklęcia, wydawało się wątpliwe. Kantor zaczął mówić o „awangardzie masowej”, „pospolitym ruszeniu awangardy”, która stawała się swoim zaprzeczeniem. Pytania się mnożyły. Co jest awangardą, a co nie jest? Jakie są kryteria awangardowości? Kto i w jaki sposób miałby decydować o tym, czym jest awangarda? Czy wreszcie: co tak naprawdę jest sztuką, a co nie jest?

W roku 1987 natrafiłem na październikowy numer amerykańskiego pisma „Artforum”, w którym znajdował się dodatek „Special Project for Artforum” – A Song to the Avant-Garde Kennetha Kocha. Był to tekst złożony z krótkich utworów w formie dramatu, ilustrowany szkicami Larry’ego Riversa. Pochodziły one z większego zbioru Tysiąc sztuk awangardowych. Całość tworzyła poetycko-malarski kolaż, spójny w warstwach semantycznej i wizualnej. Rysunki i kolaże Riversa nie są prostą ilustracją tekstu. Są jego uzupełnieniem, dopowiedzeniem zawierającym znaczenia wykraczające poza sam tekst. Powróciłem do utworu po latach i stwierdziłem, że można w nim odnaleźć te same pytania, które stawialiśmy sobie wobec kryzysu awangardy. I o tym też jest nasz spektakl.

Idąc za myślą Kocha i Riversa, podjęliśmy próbę realizacji scenicznej, która byłaby możliwie wierna zastosowanej przez autorów zasadzie kolażu. Położyliśmy nacisk na wizualną stronę spektaklu. Rysunki Riversa odegrały w niej rolę cytatów. Obok didaskaliów Kocha – które jednocześnie funkcjonują jako autonomiczne teksty literackie – były drugim źródłem wskazówek inscenizacyjnych. Do wymienionych sztuk dołączyliśmy jeszcze cztery inne, niepochodzące ze zbioru: Départ Malgache, Parasol didaskaliów, Koniec, Spłukany nad Zatoką Neapolitańską. Swoją treścią wykraczają one poza ramy głównego zagadnienia spektaklu. Pragniemy w ten sposób pokazać, że problem awangardy nie zamyka się w niej samej.

W jednej ze sztuk, jako przedstawiciel awangardy w teatrze, pojawia się postać Tadeusza Kantora. Na jej „świadków” powołani zostają także: Robert Wilson, Ariane Mnouchkine, Guillaume Apollinaire, Federico García Lorca, a wizualnie Donald Judd. Poprzez szereg odrębnych zdarzeń scenicznych próbujemy unaocznić brak jednolitej struktury współczesnej sztuki. Pytanie o awangardę pozostaje otwarte.

Roman Siwulak


Kenneth Koch, Trzynaście sztuk awangardowych, przekład Piotr Sommer
Realizacja:

reżyseria i scenografia (według szkiców Larry’ego Riversa): Roman Siwulak
muzyka: Piotr Peszat
opracowanie graficzne scenografii: Zbigniew Prokop
koordynacja techniczna: Jan Raczkowski
światła: Mariusz Gąsior
dźwięk: Tadeusz Sawka
koordynacja produkcji: Izabela Zawadzka
producent: Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA

Występują:
Norbert Burkowski – Apollinaire, Wilk, Książę z Jeziora Łabędziego, Edward, David, Prowadzący, Czesio Czas, Młody Mężczyzna
Tadeusz Dylawerski – Żongler, Tenor, Mężczyzna skaczący z drabiny, Odys, Czwarty Król, Kuglarz Jai Fu, Robert, Frank, Gospodarz, Mężczyzna
Alla Maslovskaya – Konstruktywistka rosyjska, Awangarda, Kostka, Głos upiora, Człowiek któremu sterczą nogi z kanału, Trzeci Król
Aleksandra Matlingiewicz – Afryka, Szansonistka uliczna, Kobieta w oknie, Penelopa, Balerina, Catherine, Kobieta
Piotr Sommer – Madagaskar, Autor, Mężczyzna, Sześć postaci występujących w Końcu, Strzępek Piany
Jan Trzupek – Kantor, Malarz uliczny, Mężczyzna jadący na hulajnodze, Pierwszy Król, George, Respondent, Król chiński, Mężczyzna, Harriman
Agnieszka Zieleziecka – Kaczka, Emigrantka sufrażystka, Czerwony Kapturek Roberta Wilsona, Christine, Jane, Gloria, Młoda Kobieta

Spektakl zrealizowany za uprzejmą zgodą Kenneth Koch Literary Estate, Coffee House Press. Art © Estate of Larry Rivers/VAGA, New York, NY

Organizator: Cricoteka – Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego
Patron medialny: Radio Kraków


Cricoteka Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora | Kraków, ul. Nadwiślańska 2-4

Powrót do listy wydarzeń