ładowanie

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Szczecińskie awangardy: Jaskinia i wieża. Dialog pierwiastków prymarnych | Spotkanie pierwsze

fot. Robert Stachnik

Szczecińskie awangardy: Jaskinia i wieża. Dialog pierwiastków prymarnych | Spotkanie pierwsze

Pierwszy z trzech spacerów kuratorskich związanych z wystawą "Szczecińskie awangardy" dotykać będzie kwestii tożsamości: narodowej, płciowej czy religijnej oraz zagadnień polityki historycznej i demograficznej, wciąż aktualnych w nowej erze globalnych migracji.

Program spotkań z dr Szymonem Piotrem Kubiakiem – kuratorem wystawy, podzielony został na trzy części, zgodnie z trzyczęściową narracją ekspozycji. Pierwszy z nich będzie dotyczył między innymi zagadnienia odkrywania i poszukiwania tożsamości płciowej oraz odwzorowywania jej w sztuce.

Dla wielu artystów pierwszego pokolenia awangardy inicjacyjnym doświadczeniem było przyswojenie tendencji ekspresjonistycznych. Kluczowym problemem stało się  wyrażenie pierwotnej siły, mogącej obrócić w perzynę struktury dawnego świata i pozwolić na budowanie od podstaw wolnego, demokratycznego społeczeństwa. Ta wanitatywno-prokreacyjna utopia – niszczycielska i konstrukcyjna zarazem – posługiwała się steoretyzowanym przez psychoanalizę obrazem płci. W Europie Środkowej figuratywne alegorie przybierały kształty „męskiej” wieży oraz „żeńskiej” jaskini – znaku władzy i źródła życia. Względne uspokojenie nastrojów po „wielkim wybuchu”, jaki w rzeczywistości przyniosła pierwsza wojna światowa, skutkowało abstrahowaniem form organicznych do racjonalnych wyobrażeń pionu i poziomu. Także w nich zapisywano dialog prymarnych pierwiastków. Dla Szczecina przełomowym momentem okazało się zetknięcie ze sztuką Moriza Melzera, którego ekspresjonistyczne, inspirowane kulturami Afryki i Oceanii linoryty, wywołały skandal w chwili otwarcia gmachu Muzeum Miejskiego (1913).Tendencje geometryzujące pojawiły się dekadę później za sprawą wykładowców Szkoły Rzemiosł Artystycznych po jej reformie, przedsięwziętej przez awangardowego architekta Gregora Rosenbauera (1923). Potrzeba odkrycia słowiańskich korzeni Pomorza spowodowała, że polonizację Szczecina po drugiej wojnie światowej przeprowadzano za pomocą podobnych wizji. Mitologiczną narrację wież Bismarcka, zestawianych w początkach XX wieku z „grobami Hunów”, zastąpiło imaginarium piastowskie, powiązane z basztą i kryptą książęcego zamku. Prymitywistyczne odwołania – rodzime lub geograficznie całkiem odległe – charakteryzowały wówczas twórczość Mariana Tomaszewskiego i Sławomira Lewińskiego.

Kolejne spacery kuratorskie:

19 grudnia 2017, wtorek, g. 17.00 – Tkanina. Ciało, tożsamość, fetysz
 9 stycznia 2018, wtorek, g. 17.00 – Przeszłość (nie) istnieje

Wstęp wolny


Muzeum Narodowe w Szczecinie | ul. Wały Chrobrego 3, g. 17:00

Powrót do listy wydarzeń